Czy Kampania Wrześniowa była do wygrania?

Spekulacje i hipotezy dotyczące alternatywnych przebiegów wydarzeń oraz wszystkie inne tematy historyczne, które nie mieszczą się w powyższych kategoriach forum.
wallenrod.69
Porucznik
Porucznik
Posty: 329
Rejestracja: czw mar 06, 2008 11:36 pm

Re: Czy Kampania Wrześniowa była do wygrania?

Postautor: wallenrod.69 » pn lut 21, 2011 6:09 pm

Bez silnego lotnictwa współpracy, każdy plan i każde działanie WP we wrześniu 1939r. było skazane na porażkę. Można się pokusić o stwierdzenie bardziej efektywnego wykorzystania posiadanych sił i środków do zadania jak największych strat agresorowi.
Być może sposobem na to byłoby uwzględnienie w Planie Zachód czynnika manewru zaczepnego na miarę bitwy nad Bzurą, ale w szerszym zakresie - strategicznym. Zadanie WP we wrześniu'39 niestety ograniczono do obrony manewrowej (czyli wycofywania się wgłąb własnego terytorium pod naporem npla), w której zwrot zaczepny gen. Kutrzeby stał się jedynym odstępstwem o przyjętego planu działania, przez co efekty jego były takie jakie były.

Pokonanie Wehrmachtu bez udziału armii francuskiej i brytyjskiej było niemożliwe.
„Nie myślcie, bym w systemie rządzenia chciał małpować faszyzm Mussoliniego. Te wzorki z zagranicy, które mogą imponować naszym nacjonalistom, wcale nie pasują do psychiki polskiej, ani nie są w moim guście” - J.Piłsudski

Mariner
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 13
Rejestracja: czw mar 22, 2007 4:24 pm

Re: Czy Kampania Wrześniowa była do wygrania?

Postautor: Mariner » ndz mar 06, 2011 1:04 am

Do Graby - Nie uwzględniasz faktu, że Armia Poznać uderzając nad Wartą, przypuśćmy 4.09. była by w znacząco innej sytuacji niż w nocy z 9 na 10.09. nad Bzurą. Po pierwsze Armia Łódź nie była jeszcze wtedy rozbita. Po drugie Armia Odwodowa Gen. Dąb-Biernackiego dopiero szykowała się do wejścia do walki (a 9.09. była już praktycznie rozbita podobnie jak Armia Łódź) przez co była szansa na skoordynowanie jej działań z uderzającą Armią Poznań. I wreszcie po trzecie kondycja psychiczna/morale w oddziałach Kutrzeby było znacznie leprze niż 6 dni później. Wszystko to razem dawało realną szansę, żeby już w I fazie bitwy po stronie polskiej walczyło nie pięć wielkich jednostek tylko może nawet 13, a to chyba różnica.

graba
Kapral
Kapral
Posty: 91
Rejestracja: czw lut 12, 2009 3:34 pm

Re: Czy Kampania Wrześniowa była do wygrania?

Postautor: graba » ndz mar 06, 2011 9:25 pm

Jest jasne, że uderzenie wcześniejsze przyniosło by lepsze efekty. Ale i tak by doprowadziło do klęski Armii Poznań. Tej armii dawno nie powinno być w Wielkopolsce. Tak samo jak przynajmniej części Armii Pomorze w "korytarzu". Decyzje te o pozostawieniu tych armii w pół-okrążeniu pośrednio i bezpośrednio doprowadziły do klęski. Spróbujmy tylko te armie ustawić inaczej. Wiemy przecież wszystko o niemcach gdzie stali, jakie siły mieli etc.. Jest 23 sierpnia, tego dnia już ze 99 % pewnością wiadomo , że szkopy zaatakują. Okopmy je wzdłuż Gopła czy gdzie macie ochotę..., i niech niemiaszki się martwią! Sama Armia Pomorze to 5 dywizji piechoty plus brygada kawalerii (cztero - pułkowa) plus bataliony ON. Armia Poznań to tylko cztery dywizje piechoty ale z dwoma brygadami kawalerii. Artylerii i inny d..li nie liczę.
Na mój gust to ogromna ilość wojska. Zróbmy coś z nimi....! :twisted: :wink:
Ave Patria, morituri te salutant !

Awatar użytkownika
Horus
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 799
Rejestracja: pn lut 11, 2008 11:11 pm

Re: Czy Kampania Wrześniowa była do wygrania?

Postautor: Horus » pn mar 07, 2011 11:45 am

A co proponujesz z nimi zrobić? Ustawić je w przed frontem Niemców? Chyba niedawno narzekałeś na linearne ustawienie naszych wojsk. Armie "Poznań" i "Pomorze" były tam gdzie powinny, tylko mogły mieć inne ustawienie i rozkazy. Ponadto Armia "Poznań" nie powinna być pozostawiona sama sobie bez konkretnych rozkazów już w czasie wojny. Przecież już podczas bitwy nad Bzurą, Kutrzeba dostawał rozkazy w stylu "rubta co chceta", a bardziej sprecyzowane stawiały zadania niewykonalne.
"Naród winien jest sobie samemu obronę
od napaści i dla przestrzegania całości swojej"

graba
Kapral
Kapral
Posty: 91
Rejestracja: czw lut 12, 2009 3:34 pm

Re: Czy Kampania Wrześniowa była do wygrania?

Postautor: graba » wt mar 08, 2011 12:01 pm

Armie Poznań i Pomorze nie były tam gdzie powinny. Od pierwszych dni września były jakoś tak w odwrocie. Z dowodzeniem trafiłeś w sedno. Cały czas staram sie to udowodnić, że wojska nasze były źle dowodzone w skali globalnej, zresztą nie tylko. A narzekałem na linearne rozwinięcie wzdłuż granic, a nie na rozwinięcie linearne jako takie!
I oczywiście łatwiej kpić niz zaproponować coś sensownego. Wojsko można ustawić też tyłem albo bokiem do atakującego. Tylko po co? Żeby przegrać? Czy rozsmieszyć? :mrgreen: :devil:
Ave Patria, morituri te salutant !

graba
Kapral
Kapral
Posty: 91
Rejestracja: czw lut 12, 2009 3:34 pm

Re: Czy Kampania Wrześniowa była do wygrania?

Postautor: graba » czw mar 10, 2011 7:46 pm

Ja już wojnę z niemcami wygrałem. Teraz czas na Was! :devil: :twisted: :mrgreen:
Ave Patria, morituri te salutant !

NOWY
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 6
Rejestracja: wt paź 09, 2007 6:39 am

Re: Czy Kampania Wrześniowa była do wygrania?

Postautor: NOWY » sob lip 02, 2011 11:09 pm

Właśnie gram ze znajomym w grę Fall Weiss 1939 scenariusz "kampania wrześniowa"(gra chyba najbardziej oddająca realia ówczesnego pola walki ) mam Polaków i stwierdzam że nie było najmniejszych szans na wygranie kampanii ( nie wspominam w ogóle o ataku ruskich hord bo żaden kraj na świecie nie wygrałby takiej wojny) W grze tej wiem gdzie mam wszystkie odziały , docierają do nich rozkazy ( we wrześniu było z tym tragicznie) wiem co to znaczy potęga broni pancernej i lotnictwa , mam również ściągnięte wszystkie dostępne działa plot. a mimo tego nie jestem wstanie dłużej powstrzymać Wermachtu. Mimo że przeprowadziłem generalny odwrót na linię rzek Noteć , Warta , Widawka itd. brakuje mi oddziałów do obsadzenia całej linii frontu nie mówiąc o odwodach , Niemcy mają tak miażdżącą przewagę że mogą atakować mnie w kilku miejscach naraz a ja nie mam już kim wesprzeć walczących jednostek . Obrona na linii rzek i umocnień jest jedyną szansą na czasowe powstrzymanie Wermachtu o zatrzymaniu nie ma mowy , a atak skończyłby się masakrą . Pod wpływem tej gry jestem pełen podziwu dla żołnierzy i większości dowódców biorących udział w walkach "wrześniowych"
Wcześniejszy scenariusz który przerobiliśmy "Bzura" ( tym razem ja grałem Niemcami ) zakończył się jeszcze większą klęską wojsk polskich niż w rzeczywistości, mimo że na początku Polacy całkiem nieźle sobie radzili i miałem bardzo duże problemy z zatrzymaniem ich natarcia to w momencie nadejścia dywizji pancernych cała sytuacja w grze zmieniła się o 180 stopni (nastąpiło tzw. "rozjechanie" polskich batalionów) .
NOWY


Wróć do „Rozważania alternatywne i tematy ogólne”