Alternatywne uzbrojenie i wyposażenie WP 1939

Spekulacje i hipotezy dotyczące alternatywnych przebiegów wydarzeń oraz wszystkie inne tematy historyczne, które nie mieszczą się w powyższych kategoriach forum.
ODPOWIEDZ
ASZ

Post autor: ASZ » sob paź 25, 2008 8:50 am

rocky pisze:„Jeśli mówię o rozwoju i modernizacji artylerii to mam na myśli nie tylko nowe wzory dział i amunicji do nich , ale także rozwój "służb" - łączności, zaopatrzenia itd. Działo samo w sobie nic jest niewarte jeśli nie ma do niego ludzi, amunicji, łączności, siły pociągowej ( jaka by nie była ), pomieszczeń do przechowywania itd. itd. itd.”
Zgadza się, tylko nie sądzę, że moi przedmówcy rozpisujący się modernizacji artylerii myśleli w ten sposób, a przynajmniej tego nie sugerowali. Zresztą tak było przed wojną wśród naszych dowodzących. Postawili na rozwój artylerii ale zapomnieli o łączności. Zgadza się, ze jest to służba wobec innych rodzajów broni, ale II wojna światowa pokazała że bez niej nie ma żadnej zwycięskiej walki. Ja jeszcze raz napiszę to co myślę, czy kampania zmieniłaby się gdybyśmy mieli lepsze działa. Twierdzę, że nie. Czy kampania by się zmieniła, gdybyśmy mieli lepszą łączność a artylerię tą którą mieliśmy. Jestem przekonany, że tak. Na nasze potrzeby i taką kampanię to co mieliśmy wystarczyło. Oczywiście zawsze można lepiej i więcej. Jednak w sytuacji konieczności wyboru wolę postawić na łączność i lotnictwo. Nie mówię o łączności na szczeblu dywizji bo ta przecież była. Mówię o łączności na szczeblu plutonu i kompanii.
Niezaprzeczalnym jest fakt, że artyleria i kawaleria do końca kampanii zachowały największą zwartość, ale w jednostkach które w miarę całym składzie przetrwały kolejne bitwy i odwroty. Pisząc o porzucaniu dział i ich niszczeniu mam na myśli formacje rozbite i okrążone. Nikt nie zaprzeczy, że takich sytuacji nie było. Nikt mi nie wmówi, że masowo poddawały się całe pułki razem ze sprzętem. To raczej w twierdzach i miastach następowała kapitulacja. A w linii bywało różnie… brak rozkazów, Luftwaffe w powietrzu, a wokoło Niemcy i co wtedy… niszczymy ciężki sprzęt czyli przykładowo haubicę (jeśli był na to czas) i przebijamy się przez las. Część się przebiła, cześć zginęła w boju, a część się dostała do niewoli. To akurat nie jest mit, taka była rzeczywistość. Więc co dałyby nam same nowocześniejsze działa (bez lotnictwa i łączności polowej) przy tej doktrynie wojny?
Zgadza sie. Z tego co wiem to nawet stare działa kalibru 75 mm z prymitywnymi celownikami radziły sobie z czołgami niemieckimi. W artylerii łączność jest kluczowa sprawa. Artyleria strzela w sektor ale musi mieć precyzyjne i szybkie informacje kiedy i gdzie. Mam natomiast pytanie: czy kol. Leszek był w wojsku i widział strzelanie z ostrej amunicji większego kalibru ?

LESZEK

Post autor: LESZEK » sob paź 25, 2008 11:19 am

Kolega LESZEK był w wojsku i widział wiele strzelań z ostrej amunicji ( różnych kalibrów).

ASZ

Post autor: ASZ » sob paź 25, 2008 6:26 pm

LESZEK pisze:Kolega LESZEK był w wojsku i widział wiele strzelań z ostrej amunicji ( różnych kalibrów).
Ciesze sie.
Widze ze uzbierało sie na forum trochę starych wiarusów. Na pewno dyskusja ta z uwagi na rożne punkty widzenia , każdemu z nas coś da.

qrak

Post autor: qrak » czw lis 13, 2008 5:02 pm

Z innej beczki.
Niedawno całkiem natrafiłem na informację, że kb.sp. wz.38 wyprodukowano w ilości 1000 - 1500 sztuk (tak twierdził konstruktor tejże broni, inż. Maroszek). Ilość niebagatelna. Ma ktoś relacje, materiały czy została ona użyta w ramach struktur wojskowych?

tomaldo

Post autor: tomaldo » ndz lis 16, 2008 10:39 pm

Kawaleria powinna istnieć w naszym wojsku . Była przydatniejsza niż tankietki , które były raczej sprzętem drogowym niż terenowym.
Moje zdanie co do motoryzacji kawalerii brzmi , motoryzowałbym tabory z przyczyn wyżej wymienionych a z tankietek które były na uzbrojeniu kawalerii stworzyłbym brygady lekkie w składzie 2 baony tankietek 1 baon czołgów baon strzelców zmotoryzowanych i artyleria wsparcia (do tego oczywiście działa ppanc i p-lot) powstała by jednostka o charakterze 10 brygady kawalerii lecz z większą siłą ogniową i większą i ilością czołgów - tankietek. Była by doskonała do szybkiej i mobilnej obrony przed zagonami pancernymi Niemców ale też zdatna do szybkich ( przepraszam za powtórzenie ) ataków na linie obrony nieprzyjaciela. Popieram pomysł wprowadzenia karabinów samopowtarzalnych na uzbrojenie piechoty zwiększyło by to siłę ognia piechoty o 5 razy ale na równi z bronią samopowtarzalną wprowadzał by pistolet maszynowe . W artylerii starłbym się wycofywać armaty starego typu których nie byłoby sensu używać w 1939 ( ze względu na zasięg siłę pocisku i możliwości eksploatacyjne )

Otello

Post autor: Otello » wt lis 18, 2008 3:15 pm

tomaldo pisze:Była przydatniejsza niż tankietki , które były raczej sprzętem drogowym niż terenowym.
Czy rzeczywiście tankietki nie radziły sobie w terenie? Ostatnio czytałem "Karabiny maszynowe, naprzód!" Mazurkiewicza i chyba właśnie w tej książce autor (podchorąży w 7PSK) opisuje jak, spotkał w drodze nad Bzurę pluton tankietek i zdziwiło go, że poruszał się on na przełaj. Na pytanie dlaczego nie jadą drogą, a polem, odpowiedziano mu: "tak jest szybciej".

wallenrod.69

Post autor: wallenrod.69 » wt lis 18, 2008 6:49 pm

Polskie czołgi rozpoznawcze TK i TKS oraz ich pochodne, jak najbardziej były pojazdami o możliwości poruszania się w terenie. Jedynie ze względu na rozmiary, możliwości te były ograniczone. Np. pokonywanie ścian pionowych i przeszkód wodnych.
Skąd u kolegi tomaldo taki pełen zwątpienia pogląd ??

ASZ

Post autor: ASZ » pt lis 21, 2008 10:07 pm

Odsyłam do Nowej Techniki Wojskowej wydanie specjalne nr.2
Sa tam opisane możliwości ówczesnego 7TP na tle większości czołgów niemieckich. Nie wypada to najgorzej. Problemem było tutaj rozproszenie a raczej brak przynajmniej 5 Brygad Zmechanizowanych, które mogłyby zatykać kluczowe wyłomy w liniach obronnych.

smokeustachy
Sierżant
Sierżant
Posty: 117
Rejestracja: ndz gru 23, 2007 12:51 pm

Post autor: smokeustachy » ndz lis 30, 2008 3:56 pm

Najoczywistrzym alternatywnym uzbrojeniem jest P24. Dalej - P 43.
Z nieposiadanych przez nas sprzetów - ciężka bateria 305mm na Helu.
Dalej - myśliwiec dolnopłatowy napędzany silnikiem gwiazdowym 1000koni.
Dalej - lekki samolot nurkowy.
Dalej - ciężkie działo samobieżne pancerne wyposażone w armatę 75mm.

Co do jednostek - to motoryzacja jednostek piechoty a nie kawalerii. Jednostki zaporowe. Fronty. Korpusy. Odwody.

Jagmin
Generał
Generał
Posty: 879
Rejestracja: ndz lut 25, 2007 11:58 am

Post autor: Jagmin » ndz lis 30, 2008 7:45 pm

Dalej - ciężkie działo samobieżne pancerne wyposażone w armatę 75mm.
Pomijam inne rzeczy, ale wspomniane działo stanowić mialo alternatywę dla jakiego sprzętu?

ODPOWIEDZ