Lwów 1939 -dlaczego został poddany ?

Działania polityczno-militarne, bitwy, potyczki, jednostki i dowódcy, biografie, zbrodnie wojenne, wystąpienia polityków, działania wywiadów, plany - pytania i dyskusje.
Awatar użytkownika
Lwowiak
Kapral
Kapral
Posty: 62
Rejestracja: ndz lis 30, 2008 1:10 pm

Lwów 1939 -dlaczego został poddany ?

Postautor: Lwowiak » ndz lis 30, 2008 1:30 pm

Decyzja o poddaniu miasta okazała się bardzo niekorzystna dla Polski wobec konkretnej sytuacji militarnej i politycznej , a przede wszystkim w dalszej perspektywie. Podjęcie walki z sowietami , a więc obrona Lwowa było wskazane z następujących względów :

utrzymanie węzła komunikacji lądowej i powietrznej,
utrzymanie radiostacji dużej mocy.
znaczenie Lwowa dla podniesienia morale narodu , a szczególnie walczących żołnierzy,
ułatwienie koncentracji na "przedmościu rumuńskim",
ukazanie woli walki z każdym wrogiem o każdy skrawek polskiej ziemi,
uratowanie oficerów i żołnierzy przed niewolą sowiecką,
co najmniej znaczne przedłużenie trwania działań wojennych, a może nawet zmiana ich biegu ,

Na tle całej historii Lwowa ten przypadek wygląda dosyć nietypowo.
Józef Mackiewicz w książce Katyń pisze też o oszukaniu gen.Wł. Langnera podczas rozmów kapitulacyjnych.
Nie wyjaśnia tam jednak przyczyny braku woli do stawienia oporu.
Pojawia się jeszcze takie pytanie :
- dlaczego załoga lwowska nie współdziałała wcześniej z nacierającymi od północy jednostkami Frontu Południowego kiedy bój toczył się już w odległości dwudziestu paru kilometrów od śródmieścia (Brzuchowice) ?
Czy znana jest komuś książka Wł. Langnera dotycząca m.in. tego tematu jak słyszałem , a wydana na emigracji ?

Tutaj zamieściłem fragmenty książek J. Mackiewicza i K. Rysia.
Mortui sunt ut liberi vivamus.

Van Vorden
Kapral
Kapral
Posty: 89
Rejestracja: ndz wrz 07, 2008 8:27 pm

Czy miała sens?

Postautor: Van Vorden » ndz lis 30, 2008 2:21 pm

W sytuacji ogólnej jaka wytworzyła się na frontach wschodnim i zachodnim dalsze prowadzenie walki, w tym przypadku obrony Lwowa, praktycznie okrążonego przez niemców i rosjan nie przyniosłaby nic pozytywnego poza maskrą ludności cywilnej i pozostałych przy życiu żołnierzy.Należy również podkreślić,że dowództwo obrony Lwowa uzgodniło z sowietami doskonałe warunki kapitulacji,niestety zupełnie nie dotrzymane przez stronę rosyjską,należało się zresztą tego domyślać.Oczywiście przy założeniu,że miasto walczyłoby tak jak Warszawa w Powstaniu mielibyśmy dziś kolejny powód do dumy,a tak pozostał suchy fakt historyczny,aczkolwiek uważam,że podjęto słuszną decyzję.Przypominam również,że wojska śpieszące na odsiecz miastu Lwów z kierunków północ-północny zachód zostały doszczętnie rozbite przez niemców,poległ tam równiaż brat mojego Ojca,żołnierz 97 Pułku Piechoty w składzie 38 Rezerwowej Dywizji generała Fabrycego.
Ojczyzna zawsze będzie Ci Matką i Ojcem.

Awatar użytkownika
Lwowiak
Kapral
Kapral
Posty: 62
Rejestracja: ndz lis 30, 2008 1:10 pm

Postautor: Lwowiak » ndz lis 30, 2008 2:35 pm

Jeśli chodzi o bitwy pod Tomaszowem Lubelskim to w zasadzie - zgoda.
Ale były tam jeszcze siły Frontu Południowego pod dow. gen. K . Sosnkowskiego , a nieco dalej SGO Polesie pod dow. gen. F . Kleeberga.
Te siły były poważne i mogły zaważyć na odepchnięciu Sowietów od miasta. Ponadto przecież Niemcy dostali rozkaz odstąpienia od miasta w związku z paktem sierpniowym .
Mortui sunt ut liberi vivamus.

SebaR
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 1
Rejestracja: ndz lis 30, 2008 2:36 pm

Postautor: SebaR » ndz lis 30, 2008 2:44 pm

Witam,
Ja bym polemizował czy to na pewno źle, że został poddany. Gdyby był broniony jak Warszawa, to by go zrównali z ziemią, Sowieci razem z Niemcami. i nie byłoby o czym w ogóle mówić bo Lwów przestał by istnieć, wątpię żeby sowieci go odbudowali.A tak jest zachowany w 95% w swoim przedwojennym stanie(są tego plusy i minusy) jako jedno z niewielu polskich miast.(niestety już poza granicami RP).Sam zresztą nie wiem czy to dobrze, że Lwów ocalał bo nam teraz jeszcze bardziej żal, że go utracono po wojnie.
LEOPOLIS SEMPER FIDELIS POLONIA

Van Vorden
Kapral
Kapral
Posty: 89
Rejestracja: ndz wrz 07, 2008 8:27 pm

Odp.

Postautor: Van Vorden » ndz lis 30, 2008 4:30 pm

Lwowiak pisze:Jeśli chodzi o bitwy pod Tomaszowem Lubelskim to w zasadzie - zgoda.
Ale były tam jeszcze siły Frontu Północnego pod dow. gen. K . Sosnkowskiego , a nieco dalej SGO Polesie pod dow. gen. F . Kleeberga.
Te siły były poważne i mogły zaważyć na odepchnięciu Sowietów od miasta. Ponadto przecież Niemcy dostali rozkaz odstąpienia od miasta w związku z paktem sierpniowym .


Jednak te jednostki o których wspominasz nie mogły dokonać żadnego przełomu w bitwie o Lwów.Po prostu były zbyt słabe,rozbite,wymęczone marszami,bitwami,potyczkami,zdziesiatkowane przez wroga,słabo zaopatrzone w sprzęt ciężki,nękane przez oddziały sowieckie i niemieckie.Także zanim w ogóle doszło do obrony Lwowa był on stracony z czysto militarnego punktu widzenia.jego obrona miałaby znaczenie raczej symboliczne.Wraz z podejściem oddziałów sowieckich Lwów znalazł się w całkowitym okrążeniu. Wojsko Polskie toczyło walkę na odcinku północnym, zachodnim i południowym przeciwko Niemcom i energicznie patrolowało odcinek wschodni, śledząc poczynania Armii Czerwonej. 21.IX wieczorem na odprawie dowódców gen. Langner przedstawił sytuację, w jakiej znalazło się miasto i oświadczył: „nie chcąc narażać w dalszym ciągu mieszkańców Lwowa na śmierć, a miasto na zniszczenie, postanowiłem pertraktować z bolszewikami nad warunkami kapitulacji". Tylko płk Szafran wyraził sprzeciw.W Winnikach przedstwiciele Armii Czerwonej przyjęli bez dyskusji warunki wysunięte przez gen. Langnera. Przyjęto protokół o przekazaniu miasta Lwowa Armii Czerwonej, w którym m. in. stwierdzono, że Wojsko Polskie opuści poszczególne sektory. O dalszych losach wojska była mowa w pkt. 6 i 8, które głosiły: „6. Jeńcy szeregowi i młodsi oficerowie kolumnami pieszymi, starsi oficerowie autami opuszczą miasto wzdłuż szosy Lwów—Kurowice [...] 8. Oficerom Wojsk Polskich gwarantuje się osobistą swobodę i nietykalność ich osobistej własności. Przy przejazdach do Państw Obcych rozstrzyga Władza Miejska wraz z przedstawicielami wladz dyplomatycznych danego Państwa".

Protokół ten podpisali przedstawiciele Armii Czerwonej: kombryg Kuroczkin, kombryg Jakowlew, płk Diedow, płk Fotczenkow i komisarz pułkowy Makarow; ze strony Wojska Polskiego gen. Langner i płk dypl. Rakowski.

Stronie sowieckiej bardzo zależało na szybkim zajęciu Lwowa. Wszak w oddziałach, które znalazły się pod Lwowem byli jeszcze dowódcy i żołnierze pamiętający rok 1920, kiedy to 1 Konna Armia Budionnego nie zdołała zdobyć tego polskiego miasta. Nie przywiązywali więc wagi do sformułowań protokołu, bo nie mieli zamiaru go realizować. Nie było to zresztą pierwsze wiarołomstwo Sowietów,

22.IX po południu rozpoczęła się sowiecka okupacja Lwowa. Wraz z oddziałami liniowymi wkroczyły służby i funkcjonariusze NKWD. Ich pastwą pierwsi padli oficerowie, którzy mieli opuścić miasto — starsi na samochodach, a młodsi w kolumnach. Na rogatce Łyczakowskiej otoczono ich kordonem i pieszo pognano do Tarnopola. Stamtąd zaś, po załadowaniu do wagonów bydlęcych, wywieziono do Rosji, głównie do Starobielska. Dziś, po latach, wiemy, że zostali zamordowani przez NKWD w Charkowie wiosną 1940 r. i pogrzebani w pobliskim lesie.

Miejmy nadzieję,że taki sojusz Rosyjsko-Niemiecki już nigdy się nie powtórzy,ale bądźmy uważni bo dzień obecny pokazuje,iż historia może się powtórzyć.

Opracowanie oparłem na:http://www.lwow.home.pl/rocznik/obrona39.html
Ojczyzna zawsze będzie Ci Matką i Ojcem.

Awatar użytkownika
Lwowiak
Kapral
Kapral
Posty: 62
Rejestracja: ndz lis 30, 2008 1:10 pm

Postautor: Lwowiak » czw gru 04, 2008 5:57 pm

Uważam , że przeciwnie , to były duże siły jak najbardziej zdolne do walki ,zahartowane w zwycięskich bojach i o wysokim morale.
SGO Polesie to ok 20 000 żołnierzy. Przecież oni pokonali Sowietów w kilku bojach . Mogli pokonać i pod Lwowem.
I cały czys trzeba pamiętać , że Niemcy nie byli już zainteresowani tym rejonem . Pozostał tylko przeciwnik sowiecki.
Mortui sunt ut liberi vivamus.

Van Vorden
Kapral
Kapral
Posty: 89
Rejestracja: ndz wrz 07, 2008 8:27 pm

Taak....

Postautor: Van Vorden » czw gru 04, 2008 8:49 pm

No cóż,oczywiście Masz prawo do subiektywnej oceny wydarzeń zwiazanych z obroną Lwowa,jednak przekazy źródłowe potwierdzają moją tezę o beznadziejności położenia obrońców miasta oraz o całkowitym braku perspektyw militarno-taktycznych.Myślę,ze koledzy o większym zasobie wiedzy historycznej potwierdzą moje dociekania.
Pozdrawiam.
Ojczyzna zawsze będzie Ci Matką i Ojcem.

Awatar użytkownika
Lwowiak
Kapral
Kapral
Posty: 62
Rejestracja: ndz lis 30, 2008 1:10 pm

Postautor: Lwowiak » czw gru 04, 2008 11:01 pm

1.Chciałbym zwrócić uwagę na potencjał wojskowy po stronie obrońców . Otóż chociażby w godzinach rannych 19 wrzesnia, Lwow otrzymal ogromne uzupełnienie sprzetu i uzbrojenia w postaci trzech pociagow ewakuacyjnych z Radomia, Deblina i Starachowic, ktore dowiozly m. innymi 2000 ckm, 4000 rkm, 7 milionow sztuk amunicji, 50 tys. granatów ręcznych.
Czy to nie stanowiło wystarczającej przesłanki aby podjąć walkę ?
"... znaczenie moralno-propagandowe i polityczne takiej obrony - na oczach calego swiata ktorego uwaga skierowana byla wówczas na Polskę - trudno wprost przecenic"

Cytat i informacje powyższe za :K.Liszewski. Wojna Polsko-Sowiecka 1939. Polska Fundacja Kulturalna, Londyn 1986.

2.Tu nie chodziło o aspekt taktyczny , ałe o strategiczny.
Mortui sunt ut liberi vivamus.

Awatar użytkownika
Horus
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 799
Rejestracja: pn lut 11, 2008 11:11 pm

Postautor: Horus » pt gru 05, 2008 4:53 pm

W transporcie tym byly tez haubice 100mm i armaty 75mm. Jednak czytalem ze ten transport nie pozostal we Lwowie, tylko zostal odeslany dalej. Tylko gdzie?
"Naród winien jest sobie samemu obronę
od napaści i dla przestrzegania całości swojej"

Jerzy Berłowski

Postautor: Jerzy Berłowski » pt gru 05, 2008 6:26 pm

Ja patrząc na sprawę z perspektywy minionych od tamtego czasu lat i wydarzeń - uważam, że racja jest niestety po stronie tych co uważają, że obrona nie miała sensu. Z punktu widzenia emocjonalnego i moralnego, mozna było bronić. Ale jakie by były skutki tej obrony ?

Dobrze podano przykład Warszawy. Może ruin i tysiące poległych.
Weźcie przykład z Paryża. Piękne miasto ocalało. A chyba mieli nie mniejsze szanse walki i obrony niż Lwów. Patrzyli i działali praktycznie.
Napewno inni uważają, że nie mam racji. Każdy może mieć własne zdanie.

Teraz wstawiam zdjęcie. Popis na nim mówi: "Lwów 1939 r. Parlamentariusze udają się na pertraktacje".

Nie wiem kto wykonał to zdjęcie /chyba Niemiec/ i czy było publikowane.

Może ktoś z Was będzie wiedział coś o tych oficerach WP parlamentariuszach ?

Obrazek


Wróć do „Wydarzenia, działania bojowe i jednostki”