7TP - wady, zalety, możliwości rozwojowe

Artyleria, lotnictwo, broń strzelecka, pojazdy, kawaleria, marynarka wojenna, fortyfikacje - czyli wszystko o sprzęcie, ekwipunku i broni wszystkich stron wojny. Organizacja i struktura wojsk.
LESZEK
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 703
Rejestracja: ndz sie 05, 2007 5:59 pm

Postautor: LESZEK » czw sie 28, 2008 1:58 pm

Jagmin pisze:
Może w oparciu o pierwszy wariant - z nkm-em. Ogólnie zakładam, że wariant rozpoznawczy miałby u nas rację bytu raczej bez tankietek (bo skoro te już są), ewentualnie na eksport...


Może być w oparciu o wariant pierwszy.
Zgadza się. Tankietek produkujemy tylko kilkadziesiąt egzemplarzy - przede wszystkim do szkolenia. Co prawda nie wiem czy nie pozbawimy wtedy kawalerii pancernych oddziałów rozpoznawczych ( chyba, żeby poważnie zabrać się za lekkie samochody pancerne z napędem 4 x 4 ).
I tak gra byłaby warta świeczki.
"Pan Bóg jest zawsze po stronie silniejszych batalionów" - Napoleon
"Kto nie chce żywić własnej armii, ten będzie żywił cudze" - Napoleon
"Nie ma nic bardziej przerażjącego niż ludzka głupota w akcji" - Goethe

Jagmin
Generał
Generał
Posty: 879
Rejestracja: ndz lut 25, 2007 11:58 am

Postautor: Jagmin » czw sie 28, 2008 2:06 pm

Można jeszcze pomyśleć o wersji z miotaczem płomieni, ale w niewielkich ilościach i oczywiście 2x 20mm - wesrja przeciwlotnicza. A w dalszej perspektywie może działo samobieżne czy niszczyciel czołgów - z większym kalibrem, za to bez wieży. Ale to ostatnie to już raczej wersja, której potrzeba wyniknie w przyszłości, nie planujemy jej tak od razu.

LESZEK
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 703
Rejestracja: ndz sie 05, 2007 5:59 pm

Postautor: LESZEK » czw sie 28, 2008 2:18 pm

Wersja plot. 2 x 20 mm była zresztą planowana. Widziałbym pluton takich wozów (5-6 sztuk) przede wszystkim w batalionie czołgów.
- 3 x kompania (16 sztuk + czołg dowodzenia );
- pluton d-cy ( 5 sztuk + czołg d-cy + czołg dowodzenia );
- kompania rozpoznawcza ( a może dopiero na szczeblu dwubatalionowego - chociaż - pułku czołgów ? ) złozona z 16 sztuk + czołg dowodzenia;
- wreszcie ów pluton przeciwlotniczy;
Mamy "śliczny" batalion czołgów.
"Pan Bóg jest zawsze po stronie silniejszych batalionów" - Napoleon

"Kto nie chce żywić własnej armii, ten będzie żywił cudze" - Napoleon

"Nie ma nic bardziej przerażjącego niż ludzka głupota w akcji" - Goethe

Jagmin
Generał
Generał
Posty: 879
Rejestracja: ndz lut 25, 2007 11:58 am

Postautor: Jagmin » czw sie 28, 2008 3:03 pm

Na marginesie: kupiłem wczoraj 3 stare numery WPT, w tym jeden z 1987 z artykułem Zarzyckiego o dziale czołgowym 40mm (zdjęcie z tego artykułu demonstrował Kucherek na DWS-sie, a wiem, że też uczestniczysz w dyskusji). Nie mogę się doczekać listonosza, może będzie coś nowego, chociaż nie obiecuję sobie zbyt wiele.
Wersja plot. 2 x 20 mm była zresztą planowana. Widziałbym pluton takich wozów (5-6 sztuk) przede wszystkim w batalionie czołgów

Może 5 sztuk, trzymajmy się ilości jak w zwykłym plutonie.

LESZEK
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 703
Rejestracja: ndz sie 05, 2007 5:59 pm

Postautor: LESZEK » sob sie 30, 2008 3:54 pm

http://dws.org.pl/viewtopic.php?f=71&t= ... c&start=75

Pozwoliłem sobie na wrzucenie tego linku w dwoch tematach.
Ładny? :D
Mowa oczywiście o "powiekszonym" 7TP ( proszę zjechać parę postów w dół).
"Pan Bóg jest zawsze po stronie silniejszych batalionów" - Napoleon

"Kto nie chce żywić własnej armii, ten będzie żywił cudze" - Napoleon

"Nie ma nic bardziej przerażjącego niż ludzka głupota w akcji" - Goethe

Inkasent

Postautor: Inkasent » pn paź 13, 2008 4:20 pm

Z tego co słyszałem czołgi 7TP były prawie niemożliwe do podpalenia dzięki czemu, w większości przypadków, załoga wychodziła cało po zniszczeniu bądź poważnym uszkodzeniu czołgu. Nie jestem pewien co do tej informacji, więc jeśli się mylę to mnie poprawcie, jak powiadał nasz papież.

Awatar użytkownika
strabek
Sierżant
Sierżant
Posty: 115
Rejestracja: śr kwie 18, 2007 9:35 pm

Postautor: strabek » pn paź 13, 2008 6:41 pm

LESZEK pisze:http://dws.org.pl/viewtopic.php?f=71&t=121577&st=0&sk=t&sd=a&sid=51ae2cc48c99bc5798e31d53426a1b4c&start=75


Mała prośba popraw linki, bo te, które podałeś się nie wyświetlają :lol:

Ingen175

Postautor: Ingen175 » wt paź 14, 2008 11:45 am

Witam, jestem nowym użytkownikiem ale mam trochę wiadomości choć naszymi czołgami interesuję się tylko w ramach hobby:
-Otóż mógłby byc jeszcze wariant niszczyciela czołgów, można by zdemontować wieżyczkę, nieco przedłużyć poprzez dodanie po 1-2 parach kół, poszerzyć, wymienić silnik na mocniejszy , wzmocnić pancerz i co najważniejsze wstawić w kadłub działo :
A) i tu mam 2 warianty pierwszy to dobre 75mm tzw. Prawosławna
B) lub 2x 37 mm Bofors , myślę ,ze po poszerzeniu i dodaniu silnika 7tp by udźwignął 2 działa choć to moje spekulacje.
A zatem co panowie myślicie o takim rozwiązaniu ???
Ps. Ewentualnie w czołgu dowódcy można by spróbowac czegoś takiego jak miel Japończycy , nie pamiętam nazwy czołgu, jak znajdę książkę to dopiszę , otóż w kadłubie umieścili działo 37 mm, a w wieży km, coś na kształt Char B1 bis, tylko ,że zbudowane pod koniec wojny ale raczej taka modyfikacja była by zbyt kosztowna i wymagała by daleko idcych przeróbek.
Pozdrawiam

LESZEK
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 703
Rejestracja: ndz sie 05, 2007 5:59 pm

Postautor: LESZEK » wt paź 14, 2008 11:57 am

A po co dwa boforsy 37 mm? Co to ma dać? Jakieś bliższe wyjaśnienia?
Po drugie: dlaczego "prawosławna" 75 mm? Były nowocześniejsze działa.
Po trzecie: modyfikacja na wzór japoński czy char, to krok do tyłu. Skąd takie pomysły?
"Pan Bóg jest zawsze po stronie silniejszych batalionów" - Napoleon

"Kto nie chce żywić własnej armii, ten będzie żywił cudze" - Napoleon

"Nie ma nic bardziej przerażjącego niż ludzka głupota w akcji" - Goethe

Ingen175

Postautor: Ingen175 » wt paź 14, 2008 2:44 pm

Eeee, już wyjaśniam , otóż 2 działa równoległe do siebie , w mojej opinni dają większą szansę na zniszczenie czolgu, jeśli trafimy i przebijemy się przez pancerz powstaną 2 korki a 2 pociski są w stanie wyrządzić więcej szkód.
Teraz drugie, prawosławna była bardzo skuteczna, oczywiście podaj jaki typ ty masz na myśli jestem otwarty na propozycje, ale praw... była ogólnie dostępna, nie trzeba było robić specjalnych wydatków związanych z zakupem nowej armaty.
No cóż, z trzecim zastrzeżeniem się nie zgodzę, mówimy o czołgu dowodzenia , zatem uzbrojenie schodzi na 2 plan, lepiej by w wieży było więcej miejsca na przyżądy , radiostacje i całą elektronikę , tak uważam.
Ponadto ten czołg i tak by walczył sporadycznie, bardziej dowódca przejmował by się sytuacją na polu walki. To działo 37 było by bardziej dla postrachu w kadłubie, jeśli chcesz w jego miejsce można by wstawić NKM 20 mm, lub jaką kolwiek inną broń ale w mojej opinii nie ma to sensu bo jak już dojdzie do spotkania z czołgiem wroga to zawsze jest szansa ,ze z tą 37 mm zniszczymy go.
Pozdro


Wróć do „Uzbrojenie, ekwipunek i organizacja”