7TP - wady, zalety, możliwości rozwojowe

Artyleria, lotnictwo, broń strzelecka, pojazdy, kawaleria, marynarka wojenna, fortyfikacje - czyli wszystko o sprzęcie, ekwipunku i broni wszystkich stron wojny. Organizacja i struktura wojsk.
MatriX
Kapral
Kapral
Posty: 54
Rejestracja: czw kwie 17, 2008 2:25 pm

Postautor: MatriX » wt paź 14, 2008 5:47 pm

zejdę trochę z drogi ale...

7TP to był czołg lekki/średni, z armata 37mm. Możliwością rozwojową do roku 1943 było by:

zamiast 37mm 50mm lub 75 ( 76,5)
2 km 7,62 wz,25 lub Browning wz.30
Pancerz: przód zamiast 17 to 40
reszta, wedle uznania.

7TP plot- 2x nkm.20mm + 1km wz 25
7tp- działo samobieżne( alternatywa dla tks-d) 75mm + 1km

7TP-Dowódczy, 2x km + porządna radiostacja itp.

Do tego wszystkiego mocniejszy silnik, pancerz, przedłużony kadłub i podwozie...

Ingen175

Postautor: Ingen175 » wt paź 14, 2008 8:42 pm

Ciekawe, chociaż zamiast działa samobieżnego lepszy był by niszczyciel czołgów, artyleria była u nas na poziomi do zaakceptowania ale nie posiadaliśmy czołgów, broni ppanc było nie za wiele, więc powinniśmy budować niszczyciele czołgów , gdyby tylko udało nam się zbilży do stug-a , a inicjatywa z 7tp przeciw lotniczym uzbrojeniem wydaje mi się kusząca, w kraju z lotnictwem a właściwie jego brakiem ( bądźmy szczerzy , nie mieliśmy szans skutecznie bronić przestrzeni powietrznej ) doskonałym pomysłem była by ruchoma artleria przeciwlotnicza , na stukasy była by idealna , ale zastosował bym raczej działka przeciw lotnicze a nie km ze względu na większe możliwości rażenia nie tylko samolotów na niskim ale i średnim pułapie.
pozdro

Jagmin
Generał
Generał
Posty: 879
Rejestracja: ndz lut 25, 2007 11:58 am

Postautor: Jagmin » wt paź 14, 2008 10:54 pm

Ciekawe, chociaż zamiast działa samobieżnego lepszy był by niszczyciel czołgów, artyleria była u nas na poziomi do zaakceptowania ale nie posiadaliśmy czołgów, broni ppanc było nie za wiele, więc powinniśmy budować niszczyciele czołgów , gdyby tylko udało nam się zbilży do stug-a

Stug to właśnie mobilna artyleria szturmowa, jak sama nazwa wskazuje. Owszem, w późniejszych wersjach przystosowane do walki z pancerzem, ale formalnie nie był typowym niszczycielem czołgów.
Eeee, już wyjaśniam , otóż 2 działa równoległe do siebie , w mojej opinni dają większą szansę na zniszczenie czolgu, jeśli trafimy i przebijemy się przez pancerz powstaną 2 korki a 2 pociski są w stanie wyrządzić więcej szkód

Idąc Twoim torem rozumowania stwórzmy czołg 10-lufowy, jego skuteczność będzie jeszcze większa. Rownież słabym pomysłem stanowiącym krok wstecz jest umieszczanie działa w kadłubie. Czemu ma to służyć Twoim zdaniem. Skoro 7TP ma działo 37mm w wieży, to po co umieszczać takie samo działo w kadłubie - tego nie rozumiem.

Ingen175

Postautor: Ingen175 » wt paź 14, 2008 11:31 pm

Nie idziesz moim torem myęlenia, po drugie nie ma pojazdu w którym zmieści się 10 dział, po drugie umieszczenie działa w kadłubie czołgu który podałem jako niszczyciel ma służyć obniżeniu sylwetki co bedzie skutkowało utrudnionym celowaniem do nas.
Ponadto nawet jeśli zrobimy z 7tp działo szturmowe to wątpie czy wieża wytrzyma długolufowe działo 75 mm.
Zatem logicznym jest przeniesienie do do kadłuba, zesztą podaj mi przykład samobieżnego działa czy niszczyciela czołgów z wieżą.
Nie widzialem takich, ani stug3, ani jagdpanther ani jagdtiger ich nie miały, to samo po stronie ruskich JSU 85 czy 152 (chyba tak się nazywały ale nie mam pewności więc poprawcie mnie w razie czego).
A jeśli chodziło ci o to ,ze chciałem umieścić działo 37 w kadłubie w czołgu dowodzenia to uważam ,że w wieży więcej miejsca powinna zajmować radiostacja i cała elektronika, w końcu to czołg dowodzenia.

Szylling

Postautor: Szylling » śr paź 15, 2008 9:12 am

Jagmin pisze:
Ciekawe, chociaż zamiast działa samobieżnego lepszy był by niszczyciel czołgów, artyleria była u nas na poziomi do zaakceptowania ale nie posiadaliśmy czołgów, broni ppanc było nie za wiele, więc powinniśmy budować niszczyciele czołgów , gdyby tylko udało nam się zbilży do stug-a

Stug to właśnie mobilna artyleria szturmowa, jak sama nazwa wskazuje. Owszem, w późniejszych wersjach przystosowane do walki z pancerzem, ale formalnie nie był typowym niszczycielem czołgów.
Eeee, już wyjaśniam , otóż 2 działa równoległe do siebie , w mojej opinni dają większą szansę na zniszczenie czolgu, jeśli trafimy i przebijemy się przez pancerz powstaną 2 korki a 2 pociski są w stanie wyrządzić więcej szkód

Idąc Twoim torem rozumowania stwórzmy czołg 10-lufowy, jego skuteczność będzie jeszcze większa. Rownież słabym pomysłem stanowiącym krok wstecz jest umieszczanie działa w kadłubie. Czemu ma to służyć Twoim zdaniem. Skoro 7TP ma działo 37mm w wieży, to po co umieszczać takie samo działo w kadłubie - tego nie rozumiem.




czołg 10-lufowy??? Przecież to nie wykonalne. działo 37mm trzeba by było przenieść z wieży do kadłubu czołgu, a wieżę np. zlikwidować. Takie jest moje zdanie...

Jagmin
Generał
Generał
Posty: 879
Rejestracja: ndz lut 25, 2007 11:58 am

Postautor: Jagmin » śr paź 15, 2008 9:13 am

Zatem logicznym jest przeniesienie do do kadłuba, zesztą podaj mi przykład samobieżnego działa czy niszczyciela czołgów z wieżą.


M10, M18, M36, Bishop

A jeśli chodziło ci o to ,ze chciałem umieścić działo 37 w kadłubie w czołgu dowodzenia to uważam ,że w wieży więcej miejsca powinna zajmować radiostacja i cała elektronika, w końcu to czołg dowodzenia.


Nie wiem czy masz świadomość ile jest miejsca w kadłubie 7TP? Chyba nie. Nie ma tam przestrzeni na działo i zachowanie wieży, zresztą i bez tego pomysł jest w najlepszym wypadku marny. A elektroniki w 7TP było jeszcze mniej niż miejsca w kadłubie.

Jagmin
Generał
Generał
Posty: 879
Rejestracja: ndz lut 25, 2007 11:58 am

Postautor: Jagmin » śr paź 15, 2008 9:16 am

Wracając do idei dwóch czy dzięsięciu luf (oba rozwiązania równie relane) - gdzie je umieścisz?

LESZEK
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 703
Rejestracja: ndz sie 05, 2007 5:59 pm

Postautor: LESZEK » śr paź 15, 2008 12:36 pm

Czołg dowodzenia:
1. Nie musi mieć działa, może mieć atrapę tegoż. Do obrony własnej starczy km ( mówimy o czołgu dowodzenia A.D.1939 ).
2. Radiostacje i (he he) "elektronika" nie muszą się mieścić w wieży czołgu ( no bo niby dlaczego tam? Kabelków wtedy jeszcze nie znali? :wink: ).
Zwiększenie siły ognia:
2. 2 x armata? a z jakiego to komiksu czy gry? ( ciekawe, że żaden tęgi umysł wówczas nie wpadł na takie rozwiązanie: dwie równoległe armaty... :lol: ). Może jednak otworzymy dział fantasy? Trzeba pomolestować Admina 8)
http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=7 ... a&start=75

A to jest ... :lol: powiekszony 7TP.
"Pan Bóg jest zawsze po stronie silniejszych batalionów" - Napoleon
"Kto nie chce żywić własnej armii, ten będzie żywił cudze" - Napoleon
"Nie ma nic bardziej przerażjącego niż ludzka głupota w akcji" - Goethe

Jagmin
Generał
Generał
Posty: 879
Rejestracja: ndz lut 25, 2007 11:58 am

Postautor: Jagmin » śr paź 15, 2008 4:32 pm

Przecież to nie wykonalne. działo 37mm trzeba by było przenieść z wieży do kadłubu czołgu, a wieżę np. zlikwidować. Takie jest moje zdanie...


Po co?

evanger
Sierżant
Sierżant
Posty: 194
Rejestracja: ndz cze 17, 2007 12:08 pm

Postautor: evanger » śr paź 15, 2008 5:09 pm

A pro po podwójnej 37mm... A co powiecie na POCZWÓRNIE (sic!)sprzężoną 75mm plot! :lol: :D :wink:

http://www.iirp.prv.pl/artyleria/przeci ... fmana.html

P.S.
Trochę "off topicowo", ale nie mogłem się powstrzymać :roll: :wink:


Wróć do „Uzbrojenie, ekwipunek i organizacja”