Polskie pociągi pancerne

Artyleria, lotnictwo, broń strzelecka, pojazdy, kawaleria, marynarka wojenna, fortyfikacje - czyli wszystko o sprzęcie, ekwipunku i broni wszystkich stron wojny. Organizacja i struktura wojsk.
smokeustachy
Sierżant
Sierżant
Posty: 117
Rejestracja: ndz gru 23, 2007 12:51 pm

Postautor: smokeustachy » czw cze 11, 2009 12:45 pm

maniek78m pisze:wystarczyło zniszczyć torowisko i były już nieszkodliwe :?

Co było nietrywialne. 2. Pociąg mógł sobie torowisko naprawić.

Awatar użytkownika
d_sz1
Sierżant
Sierżant
Posty: 110
Rejestracja: wt mar 18, 2008 12:38 am

Re: Polskie pociągi pancerne

Postautor: d_sz1 » pt sie 14, 2009 11:22 am

Każdy pociąg pancerny toczył przed sobą platformę, na której znajdowały się podkłady kolejowe i szyny, pyzatym w skład załóg takiego pociągu wchodzili saperzy kolejowi, więc z naprawą torów nie było problemu. Inną sprawą jest, że w naszych pociągach brakowało broni przeciw lotniczej w postaci działek Bosfora, co prawda w niektórych były w specjalnych wieżyczkach montowane karabiny Browninga, ale było ich zdecydowanie za mało i były za słabe by odeprzeć atak lotniczy na pociąg jadący po trakcji kolejowej.
A jak uważacie czy dodanie platform z działkiem przeciwlotniczym Bosfora wzmocniło by nasze pociągi?
Aby pisać historię trzeba być więcej niż człowiekiem, ponieważ autor trzymający pióro wielkiego sędziego powinien być wolny od wszelkich uprzedzeń, interesów lub próżności.

Awatar użytkownika
Horus
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 799
Rejestracja: pn lut 11, 2008 11:11 pm

Re: Polskie pociągi pancerne

Postautor: Horus » ndz sie 23, 2009 5:11 pm

d_sz1 pisze:A jak uważacie czy dodanie platform z działkiem przeciwlotniczym Bosfora wzmocniło by nasze pociągi?

I tak i nie. Jeden z pociągów miał ustawioną na platformie armatę p-lot , nie będę z pamięci podawał który. Co do wzmocnienia to zależy, jeżeli byłyby to platformy specjalnie do tego celu przystosowane, jakoś opancerzone a stanowiska boforsów stabilizowane, to owszem byłoby wzmocnienie ich siły i obrony przed lotnictwem oraz do walki z piechotą . Jednak gdyby tylko je postawić na zwykłej platformie i obłożyć workami z piaskiem to już nie bardzo. Jakoś trudno mi wyobrazić sobie skuteczny ogień do samolotów ze "sztywnego" stanowiska podczas jazdy z szybkością 60km/h.
"Naród winien jest sobie samemu obronę
od napaści i dla przestrzegania całości swojej"

Speedy
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 23
Rejestracja: pn gru 01, 2008 4:14 pm

Re: Polskie pociągi pancerne

Postautor: Speedy » pn sie 24, 2009 9:36 pm

Hej
Horus pisze: I tak i nie. Jeden z pociągów miał ustawioną na platformie armatę p-lot , nie będę z pamięci podawał który. Co do wzmocnienia to zależy, jeżeli byłyby to platformy specjalnie do tego celu przystosowane, jakoś opancerzone a stanowiska boforsów stabilizowane, to owszem byłoby wzmocnienie ich siły i obrony przed lotnictwem oraz do walki z piechotą . Jednak gdyby tylko je postawić na zwykłej platformie i obłożyć workami z piaskiem to już nie bardzo. Jakoś trudno mi wyobrazić sobie skuteczny ogień do samolotów ze "sztywnego" stanowiska podczas jazdy z szybkością 60km/h.


Bez przesady - chyba jednak nie za często pociągi pancerne tak pędziły. One sporo czasu spędzały stojąc na stacjach itp. i wtedy najczęściej dopadał je nalot. A w ogóle sama specyfika trakcji kolejowej jest taka że generalnie jedzie się po równym i te drgania są jeszcze w miarę do przyjęcia.
Z tego co wiem żadne takie platformy plot. w pociągach radzieckich czy niemieckich nie były stabilizowane.
Oczywiście pancerz by się przydał itd. tak jak piszesz, ale nawet bez niego prawdziwe działko plot. byłoby poważnym wzmocnieniem obrony pociągu.
Pozdr.
Speedy

Awatar użytkownika
Horus
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 799
Rejestracja: pn lut 11, 2008 11:11 pm

Re: Polskie pociągi pancerne

Postautor: Horus » pn sie 24, 2009 9:48 pm

Pewnie że nie wszystkie miały stanowiska stabilizowane, ale jakby nasze miały to nic w tym złego :D ,lepiej mieć za dobrze niż niedostatecznie. A co do płynności jazdy po torach to w piątek starałem się zrobić seriami zdjęcia z wagonu w ruchu stojącym EP-09, nie wszystkie zmieściły się w pionie :( . No i nasze "pancerki" atakowane były głównie będąc w ruchu, ataki na stacjach były wymierzone przeciw szlakom komunikacyjnym (lepiej brzmi niż tory), a tam obronę powinny zapewnić stałe stonowiska p-lot.
"Naród winien jest sobie samemu obronę

od napaści i dla przestrzegania całości swojej"

Awatar użytkownika
d_sz1
Sierżant
Sierżant
Posty: 110
Rejestracja: wt mar 18, 2008 12:38 am

Re: Polskie pociągi pancerne

Postautor: d_sz1 » wt sie 25, 2009 8:59 am

Pamiętajcie jednak, że nasze pociągi, choć słabo bronione przeciwlotniczo (tylko 2 km) to nieźle sobie radziły ze względu na maskowanie i liczne szlaki (Polska jak pamiętam miała najbardziej rozwiniętą i w miarę nowoczesna sieć kolejową przed II wś w Europie). Z łącznej liczby posiadanych przez nas pociągów pancernych tylko jeden został uszkodzony i niezdatny (wykolejenie) do dalszej walki, co stanowi 6, 25 % wszystkich pociągów. Niemcy byli bardzo zaskoczeni naszymi pancerami i w ogóle ich wykorzystaniem przez nas, sami je nisko cenili i nie wykorzystywali do działań zaczepnych, a ni obronnych nie biorąc pod uwagę działań z I wś.
Aby pisać historię trzeba być więcej niż człowiekiem, ponieważ autor trzymający pióro wielkiego sędziego powinien być wolny od wszelkich uprzedzeń, interesów lub próżności.

Awatar użytkownika
d_sz1
Sierżant
Sierżant
Posty: 110
Rejestracja: wt mar 18, 2008 12:38 am

Re: Polskie pociągi pancerne

Postautor: d_sz1 » wt sie 25, 2009 9:30 am

Są relacje, kiedy to działka przeciwlotnicze Bosfora zostały wykorzystane, jako broń przeciwpancerna do niszczenia czołgów i transporterów opancerzonych, więc moim zdaniem jak by dodać je na platformach do pociągów to już mamy naprawdę ogromną sile ognia. Na każdy pociąg przypadały 2 armaty 75mm wz. 02/26, 2 haubice 100mm wz. 14/19A, około 18 km, kilka motocykli oraz zależnie od wersji tankietkę lub FT 17 i dodajmy do tego 2 działka przeciwlotnicze 40 mm. Przecież taki pociąg pancerny byłby znakomitym mobilnym stanowiskiem przeciwlotniczym i można dodać nie dwa a np. cztery Bosfory.
Tylko nikt w Polsce nie zauważył, na jaką skale wykorzystano samoloty w wojnie domowej w Hiszpanii, by coś zmienić i przygotować się na nadchodzącą od 12.03.1938 r. wojnę.
Aby pisać historię trzeba być więcej niż człowiekiem, ponieważ autor trzymający pióro wielkiego sędziego powinien być wolny od wszelkich uprzedzeń, interesów lub próżności.

Marek2603
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 15
Rejestracja: śr wrz 02, 2009 7:57 am

Re: Polskie pociągi pancerne

Postautor: Marek2603 » śr wrz 02, 2009 1:27 pm

Pociągi pancerne były dobrym narzędziem walki w I wojnie światowej ze względu na jej pozycyjny charakter.W 1939 roku były już nieco archaiczne,a to za sprawą zmiany taktyki na działania manewrowe.Poza tym sieć szlaków kolejowych nie była aż tak rozbudowana jak jeden z forumowiczów wcześniej zaznaczył.Do wad zaliczył bym też ogromne rozmiary co przy silnym i licznym lotnictwie nieprzyjaciela było poważnym minusem a i ukryć taki cały skład było bardzo ciężko.Niewątpliwie do plusów należy duża siła ognia,prędkość i opancerzenie.Reasumując we wrześniu te zabytki spisały się całkiem nieżle ale był to ich "łabędzi śpiew"

Awatar użytkownika
Horus
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 799
Rejestracja: pn lut 11, 2008 11:11 pm

Re: Polskie pociągi pancerne

Postautor: Horus » śr wrz 02, 2009 3:35 pm

Marek2603 pisze:Reasumując we wrześniu te zabytki spisały się całkiem nieżle ale był to ich "łabędzi śpiew"

Jednak zabytki podczas II WŚ zostały poważnie rozbudowane przez Niemcy i ZSRR. W tym ostatnim "zabytki" były w służbie jeszcze pod koniec lat osiemdziesiątych XX wieku.
"Naród winien jest sobie samemu obronę

od napaści i dla przestrzegania całości swojej"

Marek2603
Szeregowy
Szeregowy
Posty: 15
Rejestracja: śr wrz 02, 2009 7:57 am

Re: Polskie pociągi pancerne

Postautor: Marek2603 » śr wrz 02, 2009 5:35 pm

To że były w służbie nie oznacza że miały odpowiednią wartość bojową na koniec XX wieku.Idąc tym tokiem myślenia można powiedzieć że w rosyjskich magazynach wojskowych są jeszcze czołgi z lat pięćdziesiątych,ale co z tego.


Wróć do „Uzbrojenie, ekwipunek i organizacja”